Sustainability
Projektowanie niskoemisyjne – wywiad z Head of Design
Międzynarodowy Dzień Redukcji Emisji CO2 to dobry moment, by poszukać mądrych praktyk zmniejszania emisji w branży designu. Z Martyną Piaściak, Head of Design w Wise Habit, rozmawiamy o wyzwaniach, rozwiązaniach i o tym, jak projektanci mogą realnie wpłynąć na bardziej zrównoważoną przyszłość.

Branża designu wpływa na emisje CO2 w wielu obszarach – od wyboru materiałów i procesów produkcyjnych, przez transport, cykl życia produktów, aż po ich wydajność energetyczną i zarządzanie odpadami. W Wise Habit uczciwie mapujemy te wyzwania, ale nie poprzestajemy na diagnozie. Szukamy praktycznych rozwiązań, które pozwalają projektantom realnie działać na rzecz bardziej zrównoważonej przyszłości. Martyna Piaściak, kierująca zespołem designu w Wise Habit Agency for the Future, dzieli się wiedzą i doświadczeniem, wskazując, jak ograniczyć ślad węglowy na różnych etapach projektowania.
Wise Habit: Który etap cyklu życia produktu jest decydujący pod kątem generowania emisji i dlaczego ma tak znaczący wpływ na środowisko?
Martyna Piaściak, Head of Design w Wise Habit: Zdecydowanie – produkcja. To na tym etapie zachodzi mnóstwo procesów związanych z wydobyciem i przetwarzaniem surowców, takich jak drewno, metale czy ropa naftowa. Niestety, te działania są często prowadzone bez poszanowania środowiska i lokalnych społeczności. Produkcja obejmuje zarówno wytwarzanie komponentów, jak i całych produktów, a także transport tych elementów między różnymi etapami łańcucha dostaw – każdy z tych procesów jest bardzo zasobochłonny, generując ogromne ilości emisji CO₂ i innych gazów cieplarnianych do atmosfery.
Produkcja nowych produktów, zwłaszcza elektronicznych, jak sprzęt AGD, telefony czy komputery, ma szczególnie duży wpływ na środowisko. Wynika to z wykorzystania tworzyw sztucznych na bazie ropy naftowej, zużycia metali ziem rzadkich oraz wciąż stosunkowo krótkiego cyklu życia tych urządzeń (ang. “lifespan” – czas użytkowania liczony w latach). Często dodatkowo “skracają” go ograniczone możliwości naprawy czy wymiany zużytych części. Nie możemy też zapominać, że wpływ produkcji na kondycję planety nie ogranicza się wyłącznie do emisji gazów cieplarnianych. To również wylesianie, zanieczyszczenie wód, gleby i powietrza, a także emisja toksycznych odpadów, które są szkodliwe dla flory, fauny i ludzi.
Oczywiście to, co będzie produkowane, definiuje się w trakcje planowania i projektowania nowych produktów. Dlatego szacujemy – opierając się na danych z Ellen MacArthur Foundation i raportach McKinsey – że nawet 80% śladu węglowego produktu wynika z etapu projektowania. To właśnie wtedy podejmowane są decyzje dotyczące formy, konstrukcji i składu materiałowego, które mają kluczowy wpływ na późniejsze wykorzystanie zasobów i możliwości wydłużenia cyklu życia produktu.
WH: Jakie są kluczowe zasady zrównoważonego projektowania i gospodarki cyrkularnej, które projektanci powinni wdrożyć, aby przyczynić się do redukcji emisji CO2?
MP: Zasad czy strategii zrównoważonego projektowania i gospodarki cyrkularnej jest sporo, ale kluczowe jest dostosowanie ich do konkretnej sytuacji. W zależności od tego, czy modyfikujemy już istniejący, konwencjonalny produkt, czy mamy możliwość zaprojektować coś zupełnie nowego, możemy przyjąć różne strategie. Wybór zależy po prostu od punktu startowego, w którym znajdujemy się jako projektanci.
Pierwszym krokiem jest zawsze zasada Rethink – zastanowienie się, czy dany produkt w ogóle musi powstać. Może potrzeby użytkownika da się zaspokoić w inny sposób, na przykład poprzez usługę zamiast fizycznego przedmiotu. Jeżeli jednak projektujemy produkt, powinniśmy dążyć do zasady Reduce, czyli minimalizacji jego wpływu na środowisko. Kluczowe jest tu redukowanie ilości elementów, materiałów i komponentów. Kolejną strategią jest modularność i naprawialność – projektowanie, które zakłada łatwą naprawę i wymianę zużytych części, aby znacząco wydłużyć cykl życia produktów. Następnie: materiały niskoemisyjne – ponieważ wybór materiałów o niskim śladzie węglowym to redukcja emisji związanych z wydobyciem i przetwarzaniem pierwotnych surowców.
Warto również zwrócić uwagę na miejsce produkcji – współpraca z lokalnymi dostawcami zmniejsza emisje związane z transportem. Istotne jest także wykorzystanie energii odnawialnej w procesach produkcyjnych, ponieważ zmniejszanie zużycia energii elektrycznej pochodzącej z konwencjonalnych elektrowni obniża ślad węglowy produktów. Ostatnia rekomendacja to tworzenie energooszczędnych produktów, które będą generować mniej emisji w trakcie użytkowania.
Warto dodać, że każda z tych strategii wymaga współpracy między projektantami, producentami i innymi interesariuszami, aby efektywnie wdrożyć je w praktyce.
WH: Jakie narzędzia lub wskaźniki stosujesz ze swoim zespołem do monitorowania i oceny emisji CO2 w trakcie całego procesu projektowania i produkcji?
MP: Obecnie w pracy korzystamy z kilku prostych narzędzi, które przygotowaliśmy samodzielnie, bazując na zdobytej wiedzy i konsultacjach z ekspertką ESG. Jednym z kluczowych narzędzi jest mapa cyklu życia produktu, która pozwala nam prześledzić cały proces – od projektowania, przez produkcję, dystrybucję i użytkowanie, aż po modernizacje, naprawy oraz przetwarzanie elementów, które nie nadają się do dalszego wykorzystania. Dzięki temu możemy wyjść poza sam design i zaplanować, co dzieje się z zasobami i produktem na każdym etapie cyklu życia.
W dalszej części procesu, gdy chcemy zweryfikować, czy zmierzamy w odpowiednim kierunku, korzystamy z własnego narzędzia analizy – scorecard. Oceniamy w nim poszczególne elementy produktu i przypisujemy im odpowiednią punktację. Pozwala nam to określić, czy projekt, nad którym pracujemy, spełnia nasze standardy zrównoważonego rozwoju.
WH: Offsetting czy insetting? Która strategia kompensacji CO2 jest z Twojej perspektywy korzystniejsza i jakie mają one zastosowanie branży projektowej?
MP: Krótko wyjaśniając obie koncepcje: insetting odnosi się do działań przedsiębiorstw mających na celu redukcję emisji gazów cieplarnianych w ramach ich własnych procesów i łańcuchów dostaw. Z kolei offsetting polega na kompensowaniu emisji poprzez inwestowanie w projekty, które najczęściej związane są z sadzeniem lasów w różnych częściach świata, na przykład w Ameryce Południowej.
Warto zaznaczyć, że offsetting może być użytecznym narzędziem w krótkim okresie, ale niestety bywa nadużywany i przeceniany, co prowadzi do zjawiska greenwashingu. Przykładem może być sytuacja, w której firma inwestuje część swoich zysków w sadzenie drzew na innym kontynencie, zamiast realnie ograniczać swoje lokalne emisje i wpływ na środowisko. Tego rodzaju praktyki pozwalają na tworzenie iluzji odpowiedzialności, przy niewielkim wysiłku w rzeczywiste działania proekologiczne.
Dlatego uważam, że lepszym rozwiązaniem jest insetting, ponieważ koncentruje się na redukcji emisji w ramach istniejących procesów i łańcuchów dostaw, a to pozwala wprowadzić trwałe zmiany wspierające cyrkularną transformację przedsiębiorstw. Offsetting będzie bardziej uczciwy jako uzupełnienie działań w ramach kompleksowej strategii ESG, szczególnie w neutralizowaniu emisji trudnych do wyeliminowania w krótkim czasie. Połączenie obu strategii może dać optymalne rezultaty.
WH: Jakie innowacje w dziedzinie zrównoważonego designu uważasz za najistotniejsze dla przyszłych projektów w kontekście redukcji emisji?
MP: Najważniejsze innowacje w zrównoważonym designie to te, które wspierają projektowanie w obiegu zamkniętym, a także tworzenie produktów trwałych, modularnych i łatwych do naprawy. Kluczowe są również innowacje materiałowe, na przykład materiały zdolne do samoregeneracji, takie jak samonaprawiający się beton wykorzystujący bakterie Sporosarcina ureae czy materiały o niskim śladzie węglowym, które zmniejszają emisje związane z wydobyciem i przetwarzaniem surowców pierwotnych. Równie obiecujące są surowce pochodzące z odpadów rolniczych, takie jak łuski ryżowe czy słoma, które mogą być używane jako trwałe i lekkie materiały konstrukcyjne, a także biodegradowalne alternatywy na bazie skrobi, grzybni (mycelium) czy alg, zastępujące ropopochodne tworzywa sztuczne, na przykład w produkcji opakowań.
Nowym obszarem innowacji może być także wykorzystanie algorytmów sztucznej inteligencji (AI) do optymalizacji form i struktur produktów, aby zminimalizować zużycie materiałów i energii, na przykład poprzez lżejsze konstrukcje. Trzeba jednak zaznaczyć, że rosnące wykorzystanie AI wiąże się z istotnym śladem węglowym, wynikającym z ogromnego zużycia energii (i wody!) w procesach trenowania i eksploatacji algorytmów. Dlatego warto dążyć do regulacji, które uczynią AI bardziej zasobooszczędną i etyczną. Kluczowe jest wprowadzenie standardów efektywności energetycznej, inspirowanych rozwiązaniami stosowanymi w elektronice. Ważnym krokiem byłoby także większe wykorzystanie energii odnawialnej w centrach danych oraz zwiększenie transparentności w ocenie wpływu środowiskowego systemów opartych na AI.
WH: Czy projektant jest agentem zmian? Jak projektanci mogą edukować i zwiększać świadomość klientów w zakresie śladu węglowego?
MP: Jak już wspomniałam, szacuje się, że nawet 80% emisji jest definiowanych na etapie procesu projektowego, dlatego to właśnie zespoły projektowe mają ogromną przestrzeń do działania na rzecz gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ). Z drugiej strony, sytuacja projektantów bywa bardzo zróżnicowana – nie pracujemy w próżni, lecz w środowisku biznesowym, w którym głównym celem nadal często pozostaje maksymalizacja zysku. Choć coraz częściej podkreśla się, że zysk nie powinien być osiągany za wszelką cenę, w rzeczywistości biznesowej to wciąż priorytet, który ma duże znaczenie. Projektanci współpracują z managerami, sprzedawcami, specjalistami od marketingu czy członkami zarządów, a ich możliwości wprowadzania zmian zależą od strategii całej organizacji. Nawet jeśli zespół projektowy zaproponuje cyrkularny produkt, na przykład łatwy do naprawy, to bez odpowiednio zaplanowanych usług serwisowych ze strony firmy rozwiązanie to może pozostać jedynie teoretyczne lub trudne do zastosowania, co ograniczy jego rzeczywisty wpływ.
Jednak mimo tych ograniczeń jako projektanci wciąż mamy realną możliwość działania. Możemy postawić na rozwój własnych kompetencji w obszarze GOZ i ESG, śledzić nowinki technologiczne i pogłębiać znajomość innowacyjnych materiałów. Dzięki temu możemy edukować zarówno swoje środowisko zawodowe, jak i biznesowe, szerząc wiedzę na temat odpowiedzialnego designu. Możemy także tworzyć storytelling wokół swoich projektów, który podkreśla decyzje projektowe minimalizujące ślad węglowy, a szerzej – wpływ środowiskowy. W ten sposób budujemy świadomość odbiorców. Ponadto, poprzez konsekwentne rozwijanie wiedzy możemy wywierać presję na osoby decyzyjne w organizacjach, domagając się wdrażania praktyk związanych z GOZ i transparentnością danych o śladzie węglowym, chociażby na etykietach produktowych.
WH: Zdecydowanie. Dziękujemy za inspirację i podjęcie ważnych tematów.
